Od 20 lipca 2026 obowiązuje zmieniona wersja programu Czyste Powietrze. Większość zmian ułatwia dostęp do programu, ale jedna zmienia to, co wolno zaproponować klientowi, i wchodzi w życie z początkiem 2027 roku - czyli za kilka miesięcy, a nie za sezon.
Stan prawny na 21 sierpnia 2026, sprawdzony w komunikacie NFOŚiGW o zmianach od 20 lipca 2026 i w pytaniach i odpowiedziach dla tego naboru.
Co znika z listy
Od 2027 roku z kosztów kwalifikowanych wycofywane jest ogrzewanie elektryczne inne niż pompy ciepła. NFOŚiGW wymienia w odpowiedzi na pytanie 25: maty grzewcze, kotły elektryczne, grzejniki elektryczne, elektryczne ogrzewanie podłogowe. Lista jest otwarta - poprzedza ją „np.", a zamyka „itp." - więc rozstrzyga kryterium, nie wyliczenie: dofinansowania nie obejmie żadne ogrzewanie elektryczne poza pompami ciepła. Do końca 2026 roku obowiązuje okres przejściowy.
Warto zauważyć, czego na tej liście nie ma. Pompa ciepła też jest zasilana prądem i zostaje - bo przenosi ciepło z otoczenia zamiast zamieniać na nie prąd w całości. Rozróżnienie nie jest formalne: przy tej samej energii elektrycznej pompa dostarcza kilkukrotnie więcej ciepła niż mata grzejna, i to jest cały powód, dla którego jedno finansowanie zostaje, a drugie znika.
Co zostaje
Od 2027 dopuszczalne pozostają pompy ciepła, kotły na pellet i kotły zgazowujące drewno, o ile konkretne urządzenie jest wpisane na listę zielonych urządzeń i materiałów (ZUM). Wpis na ZUM jest warunkiem kwalifikowalności - urządzenie spoza listy nie staje się kwalifikowane przez to, że spełnia parametry.
Ten sam nabór doprecyzował, w którym momencie ten wpis się liczy, i jest to pytanie, na które instalator trafia w praktyce częściej niż na samą listę. Jeżeli urządzenie zostało zawieszone lub usunięte z ZUM przed wystawieniem faktury końcowej, pozostaje kwalifikowane, o ile było na liście w dniu wystawienia faktury zaliczkowej na jego zakup lub montaż, a do rozliczenia zostanie przedstawiona faktura końcowa na to urządzenie. Wypadnięcie urządzenia z listy w trakcie inwestycji nie przekreśla więc dotacji samo z siebie.
Co to zmienia w ofercie
Elektryczna mata pod płytkami była wygodną odpowiedzią na dwa problemy: zimna posadzka w łazience i pomieszczenie, do którego trudno doprowadzić wodę. Od 2027 ta odpowiedź przestaje być współfinansowana, a klient, który liczył na dotację, zapłaci za nią sam.
Wodnej podłogówki to nie dotyczy. Jest instalacją odbiorczą, nie źródłem ciepła - a jeśli źródłem jest pompa ciepła z listy ZUM, całość zostaje w programie. Praktyczny wniosek dla projektów planowanych na 2027 i później jest więc prosty: elektryczne ogrzewanie podłogowe przestaje być wariantem finansowanym, wodne nie.
Jeśli w projekcie jest łazienka, w której mata wydawała się jedynym rozsądnym rozwiązaniem, warto sprawdzić, czy wodna pętla jednak się tam zmieści. Łazienka ma pod tym względem przewagę, o której łatwo zapomnieć: dopuszczalna temperatura powierzchni podłogi jest w niej wyższa niż w pokojach, więc z metra kwadratowego da się wyciągnąć znacznie więcej mocy. Ile dokładnie i od czego to zależy, opisuje artykuł o temperaturze zasilania podłogówki.
Czego zmiana z 20 lipca nie zawiera
W prasie branżowej pojawiła się przy tej okazji informacja, że od 20 lipca 2026 z programu wypadły kotły gazowe. Tej zmiany w tym naborze nie ma - i nie dlatego, że kotły gazowe zostają. Komunikat NFOŚiGW wymienia sześć obszarów zmian: łatwiejszy dostęp do programu, wyższe o 10% stawki na wybrane prace termomodernizacyjne, wydłużenie terminu realizacji prac objętych zaliczką ze 120 do 180 dni, szersze grono osób uprawnionych do potwierdzania wykonanych prac, możliwość przygotowania roboczej wersji wniosku w Generatorze Wniosków o Dofinansowanie oraz opisane wyżej zmiany w źródłach ciepła i na liście ZUM.
Brak dotacji do kotłów gazowych ten sam komunikat wymienia osobno - wśród zasad, które obowiązują nadal, bez zmian, od reformy z 31 marca 2025. Data z prasy jest więc nieprawdziwa, ale sam wniosek, że kotła gazowego nie da się dziś sfinansować z programu, jest prawdziwy - tylko o rok i cztery miesiące starszy.
To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne w obie strony: instalator powtarzający datę z prasy przekazuje klientowi termin, którego w programie nie ma, a instalator, który odrzuci całą informację jako plotkę, może uznać, że kocioł gazowy nadal jest kosztem kwalifikowanym.
Audyt to nie OZC
Przy okazji zmian wraca pytanie, które warto zamknąć raz: obliczenia OZC nie zastępują audytu energetycznego. Audyt energetyczny należy do zasad, które komunikat NFOŚiGW wymienia jako obowiązujące nadal. Do wniosku potrzebny jest audyt i dokument podsumowujący audyt (DPAE) - z wskaźnikami EU, EK i EP liczonymi według metodyki świadectw charakterystyki energetycznej, podpisany przez osobę wpisaną do wykazu z art. 31 ust. 1 pkt 1 ustawy o charakterystyce energetycznej budynków, czyli do rejestru osób uprawnionych do sporządzania świadectw.
OZC to inna wielkość policzona w innej jednostce: projektowe obciążenie cieplne w kilowatach, z którego dobiera się moc źródła ciepła i projektuje instalację. Jedno nie zastępuje drugiego w żadną stronę, a instalator bez wpisu do wykazu nie podpisze DPAE, choćby policzył budynek bez zarzutu.
Zapowiadany bon na audyt nadal nie działa. NFOŚiGW podaje, że rozwiązanie wymaga dopracowania po konsultacjach i ma być wdrażane po dodatkowych uzgodnieniach z gminami, a obecnie planowany termin uruchomienia to koniec 2026 roku lub początek 2027. Do tego czasu audyt opłaca wnioskodawca i rozlicza go później jako koszt kwalifikowany.
Załóż darmowe konto